środa, 6 lutego 2013

Junk Fashion Show : Pokaz papierowy

Ostatnie dni były naprawdę zwariowane i zabiegane. Zwłaszcza weekend, kiedy miałam zaliczenia w szkole projektowania, a w niedziele pokaz papierowy. Jeszcze w między czasie 2 lutego miałam urodziny, więc po dniu spędzonym w SAPU byłam w kinie i na kolacji z chłopakiem. Na następny dzień, dzień pokazu cały czas się stresowaliśmy, jak to będzie, czy się nic nie rozerwie, czy zdążymy ubrać modelkę. Za kulisami był jeden wielki chaos. Każda modelka przebierała się 3-4 razy, w trakcie pokazu oczywiście. Na szczęście było ich na tyle, aby każdy miał około 3 min czasu na ich przebranie. Kiedy staliśmy wszyscy za kulisami, a dyrektor szkoły zapowiadał pokaz to oprócz stresu wyczuwałam radość że mogłam coś zaprojektować, wykonać i że zaraz modelka wyjdzie w tym na scenę. To było naprawdę fajne uczucie. Co do prac innych: to ile ludzi, tyle pomysłów. Niektóre prace były naprawdę przepiękne!!!
Na swoją sukienkę miałam tysiąc pomysłów na raz. Nie mogłam się zdecydować i ostatecznie zrobiłam  coś innego niż miałam rozrysowane na kartkach. Użyłam aż 400 foremek na babeczki na zrobienie gorsetu i ozdobienie butów. Dół zrobiłam z papieru który używa się do wykrojów i serwetek. 


Zrobiłam jeszcze toczek:
A tu możecie zobaczyć zdjęcia z pokazu:

Na poniższej stronie odbywa się głosowanie na prace papierowe, jeśli komuś spodobała się moja byłoby mi bardzo miło gdyby zagłosował na mnie:). Pozdrawiam Was serdecznie :*

http://fashionschool-photographyschool.com/sapu/konkurs/id/1089

niedziela, 27 stycznia 2013

Junk Fashion Show

To chyba najdłuższa przerwa na blogu jak do tej pory. Przez cały styczeń nie miałam na nic czasu. Oprócz ciągłych kolokwiów i egzaminów na UEK, miałam masę rzeczy do zrobienia na zaliczenia w szkole projektowania. O przeróbkach dla samej siebie pomyślę dopiero w ferie. Obecnie jestem pochłonięta przygotowywaniem sukienki na JUNK FASHION SHOW 2013. Jeśli ktoś jest z Krakowa to w 03.02 w Nowohuckim Centrum Kultury o 18 odbędzie się ten papierowy pokaz. W związku z tym od paru dni tonę w papierze ;). Papier jest o wiele trudniejszym materiałem niż tkanina, więc sprawa nie jest taka prosta. Nie chce się słuchać mnie czasem :). Jak tylko skończę moją kreację pokażę Wam jak wyglądała i z jakich rodzajów papieru ją zrobiłam. A teraz pozdrawiam Was serdecznie i do zobaczenia w lutym:).

sobota, 29 grudnia 2012

Skórzana spódnica

Witam Was po świętach. Dziś chcę Wam pokazać skórzaną spódniczkę. Zrobiłam ją identycznie jak kiedyś czarną z dzianinowego materiału. Dodatkowo musiałam troszkę podrasować swoją nową koszulę ze Stradivariusa. Zmieniłam jej guziki i dodałam blaszki na kołnierzyku. Natomiast namęczyłam się strasznie przy robieniu zdjęć. Ponieważ mój aparat kompletnie nie chciał ze mną współpracować. Ostatecznie coś udało mi się zrobić. Pozdrawiam i życzę udanego Sylwestra ;)

niedziela, 23 grudnia 2012

Christmas

Dzisiaj z okazji świąt Bożego Narodzenia wpis na temat ozdób świątecznych. 
Pokażę Wam fajny sposób na własnoręczne ozdobienie bombek. Znalezienie przezroczystych bombek graniczyło z cudem,w żadnym miejscu w którym szukałam ich nie było. Ostatecznie znalazłam je w swoim mieście. Kupiłam 3 bombki które się otwierają, dzięki temu możemy włożyć do nich wszystko. 
Pierwszą bombkę obsmarowałam klejem i posypałam białym brokatem od środka. Potem ją zamknęłam i dodatkowo przykleiłam sznur srebrnych kokardek. 
 Choinka w moim pokoju jest utrzymana w kolorze biało srebrnym dlatego też nie chciałam dodawać do bombek jakiegoś koloru. Ale na pewno taka bombka w innym kolorze brokatu będzie wyglądała świetnie. Kolejną bombkę postanowiłam obłożyć koronką. Po prostu wycięłam odpowiedniej wielkości kwadraty i przykleiłam do bombki. Miejsce łączenia się jej ozdobiłam srebrną wstążką.
Ostatnią bombkę chciałam wypełnić cukrem, który przypomina śnieg i włożyć do niej choinkę lub gwiazdki. Kupiłam takie styropianowe rzeczy z planem pomalowania ich.
 Gwiazdy zostały pomalowane na ciemny róż i posypane brokatem. Wylądowały na śniegu w ostatniej bombce.
A choinkę pomalowałam na zielono, posypałam cukrem i wylądowała na toaletce w przezroczystym naczyniu razem z bombkami.
Co do ozdób na święta, bardzo efektownie wyglądają lampki włożone do przezroczystego naczynia. Nic trudnego, a jakie ładne światełko daje ;)
 Można także opakować świeczki i przewiązać je jakimiś sznurkami. U mnie w domu stoją takie trzy na kominku.
 A w kuchni dłuuuugie przezroczyste naczynie z dużą ilością gwiazdek i kulek ze sznurków. Te akurat są kupne, ale można takie samemu wykonać na balonie.
 Życzę Wam Wesołych Świąt i pokazuję na koniec moją dziesiejszą zabawę w cukiernika. Cupcake miały być bardziej kolorowe, ale niestety nie znalazłam nigdzie barwników spożywczych i mój plan o choinkach i czapkach mikołajowych na babeczkach legł w gruzach.Za to udało mi się zrobić chociaż dwa renifery;p Pozdrawiam :)

sobota, 10 listopada 2012

Baroque

Nareszcie znalazłam czas, aby zrobić zdjęcia nowej sukienki i opaski. Jeśli kiedykolwiek widząc zdjęcia z wybiegów zamarzyłyście o posiadaniu konkretnej rzeczy, ale rzeczywistość sprowadziła Was na ziemię, to nie martwcie się, pokażę Wam jak można stworzyć własną wersję takiego ubrania. Kolekcja Dolce&Gabbana zachwyca! Mówi się że co za dużo to nie zdrowo, ale w tym przypadku przysłowie nie sprawdza się kompletnie. Przepych jaki reprezentuje sobą barok jest tak wspaniale przedstawiony, że mogłabym wpatrywać się w te cudeńka od rana do wieczora :D. Spokojnie można je nazywać dziełami sztuki.





Plan stworzenia sukienki inspirowanej tymi z pokazów nie przyszedł łatwo. Nie wiedziałam jak się za to zabrać. Czy malować ornamenty, czy je wyszywać złotą taśmą. Potrzebowałam jeszcze bazowej sukienki. Chciałam na niej zawrzeć nie tylko złote ornamenty, ale także trochę przezroczystości jaka pojawia się w sukienkach od D&G. Postawiłam na malowanie ornamentów. Udało mi się dostać piękną perłowo-złotą farbę, której odcień zależy od kąta padania światła. I zabrałam się do pracy:). Oprócz sukienki wykonałam także opaskę. 
Na początku ze zwykłej rozkloszowanej czarnej sukienki zrobiłam coś ciekawszego. A mianowicie wycięłam przód w serduszko i uzupełniłam cały tył i przód prześwitującym materiałem. 
Przód:
Tył:
 Wydrukowałam sobie kilka propozycji ornamentów, wycięłam małymi nożyczkami, umieściłam na sukience i pomalowałam farbą, gdy farba była mokra dodałam odrobinę złotego brokatu.
Tak przygotowane ornamenty obszyłam złotą nitką dookoła. Z racji tego ze chciałam aby było ją widać, a nie była zbyt gruba, wyszywałam wzór z poczwórnie włożonej jej w igłę ;).
Następnie na ramionach przyszyłam ćwieki i perełki i sukienka jest gotowa.
Opaska przed ozdobieniem wyglądała tak:
 Radzę wybierać opaski materiałowe, ponieważ do plastiku może nie chcieć się tak dobrze przykleić. Użyłam perełek złotych, białych, różyczek i klipsów mamy, tak mi się spodobały, że stwierdziłam że będą idealnie pasować.
 Osobiście nie chodziłam do tej pory w opaskach. Ale tą którą zrobiłam pokochałam od razu. Do tej pory opaski kojarzyły mi się tylko z Blair Waldorf, teraz z chęcią będę nosić tą swoją.
To już chyba ostatni raz w tym roku kiedy pogoda pozwoliła na zrobienie zdjęć na dworze:)










Pozdrawiam