piątek, 29 marca 2013

Black 'n white retro

Lata 50 zawsze będą kojarzyć mi się z podkreślaniem kobiecości. Wszyscy znamy takie nazwiska jak Audrey Hepburn, Marylin Monroe czy Brigitte Bardot. W tamtych czasach były one największymi ikonami. Wszystkie kobiety chciały wyglądać jak gwiazdy filmowe. Ich styl jest dla nas najlepszą inspiracją. Jednym z największych trendów lat 50 były szerokie spódnice na kole. Właśnie taką spódnicę postanowiłam sobie zrobić. Jedynie skróciłam ją do długości którą nosimy w dzisiejszych czasach. W latach 50 na pewno nie byłaby dozwolona :) Akurat zdarzyło się tak że zapragnęłam ją mieć jeszcze przed świętami. Maszyna została w Krakowie, a ja przyjechałam do swojego rodzinnego miasta na święta. Przypomniałam sobie jak to było kiedyś szyć tylko i wyłącznie ręcznie. Dwa dni roboty, która zajęłaby mi góra dwie godziny z maszyną do szycia. Obolałe palce od igły, ale ważne że spódnica jest:)
To będzie post gigant, ostrzegam :p. Aby wykonać taką spódnicę najpierw na papierze rysujemy sobie kąt prosty.
Następnie mierzymy się w talii. Potrzebujemy teraz przypomnieć sobie wzór na obwód koła:) Czyli L = 2Πr
Wyciągamy sobie r przed nawias i otrzymujemy r=L/2Π. Nasze L w tym przypadku to obwód naszej talii, a pi jak wiadomo wynosi 3,14; więc naszą talię dzielimy przez 6,28 i otrzymujemy r. Odmierzamy tą długość na obu ramionach kąta prostego i od czubka samego kąta, tworzymy łuk. 
Następnie odmierzamy sobie długość jaką chcemy żeby miała nasza spódnica, tworząc drugi łuk. W moim przypadku to 45cm, uwzględniłam już w tym zapas na zakończenie.
 
Jeśli jednak chcemy aby spódnica miała jeszcze więcej fal i była bardziej odstająca, możemy odrysować taki oto łuk i go wyciąć:
Pamiejamy aby dodać 1,5 cm zapasów.
Następnie materiał składamy 2 razy, aby mieć 4 warstwy.Ja użyłam 1,5 m materiału. Pamiętajmy aby proste linie naszego wykroju były na zgięciu materiału, zarówno długa jak i ta krótka. 
Wykrój naszej odciętej części lekko poszerzyłam i wykroiłam z podwójnie złożonego materiału.Doszyłam je w miejsce dziur.
Następnie doszyłam pasek z prostokąta długości mojej tali plus po 1,5 cm zapasu i wszyłam kryty suwak z tyłu.
Materiał na bluzkę zakupiłam w jednym z krakowskich sklepów z tkaninami. Nie wiem dokładnie jak się nazywa. Są to róże z tiulu na cieniutkim materiale.
Tkanina nie należała do najtańszych, ale jest urocza, więc opłacało się ją kupić. Uszyłam z niej prostą bluzkę (tym razem już na maszynie;p).

z tym że rękawy zostały uszyte nie tylko z tkaniny z różami, ale także z kremowej eko skóry. 
Dodatkowo prezentuję najnowsze kolczyki zrobione z guzików:
A poniżej zdjęcia wykonane jak zwykle przez mojego chłopaka:)


Przepraszam Was za ruszającą się plamę na ścianie, to moja nieudolna próba usunięcia kontaktu ze zdjęć :)
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę wszystkim Wesołych Świąt :) 

wtorek, 5 marca 2013

Torebka z pudełka

Dziś pokażę Wam jak małym kosztem wykonać sobie torebkę. Kiedyś coś podobnego pojawiło się w jakimś wydaniu Burdy. Ostatnio sobie o tym przypomniałam i postanowiłam zrobić. Do wykonania będzie potrzebne pudełko z Empiku, łańcuszek, dwie metalowe części do przybicia na łańcuszek, farba akrylowa i serwetka dekoracyjna. 
Pudełko pomalowałam i przytwierdziłam łańcuszek.

 Serwetkę zakupiłam w pobliskim sklepie spożywczym za całe 3 zł ;). 
Powycinałam z niej elementy i klejem przykleiłam do pudełka.
Wykonałam też coś w rodzaju broszki. Na kawałku filcu przyszyłam różnej wielkości koraliki.
I torebkę mamy gotową. Jak tylko skończę sukienkę którą aktualnie szyję torebka pokaże się wtedy "na mnie". Pozdrawiam ;)

środa, 20 lutego 2013

Broszka

Dziś pokażę coś prostego, a zarazem uroczego. Nie potrzeba do tego żadnych umiejętności krawieckich. Wystarczy igła, nitka i parę koralików. Ostatnio znalazłam w sh piękną koszulę z koronkowym kołnierzykiem. Postanowiłam dodać jej imitację broszki. Jeśli chcecie możecie w ten sam sposób zrobić prawdziwą broszkę. Wystarczy koraliki przykleić do kawałka filcu, a potem dokleić specjalne zapięcie do kupienia w pasmanteriach i nosić ją nie tylko do jednej koszuli. Ja akurat nie miałam takiego zapięcia w domu, więc wykonałam broszkę na stałe:)
W piątek lub w sobotę powinien pojawić się post z koszulką którą ostatnio zrobiłam. Pozdrawiam:)

środa, 6 lutego 2013

Junk Fashion Show : Pokaz papierowy

Ostatnie dni były naprawdę zwariowane i zabiegane. Zwłaszcza weekend, kiedy miałam zaliczenia w szkole projektowania, a w niedziele pokaz papierowy. Jeszcze w między czasie 2 lutego miałam urodziny, więc po dniu spędzonym w SAPU byłam w kinie i na kolacji z chłopakiem. Na następny dzień, dzień pokazu cały czas się stresowaliśmy, jak to będzie, czy się nic nie rozerwie, czy zdążymy ubrać modelkę. Za kulisami był jeden wielki chaos. Każda modelka przebierała się 3-4 razy, w trakcie pokazu oczywiście. Na szczęście było ich na tyle, aby każdy miał około 3 min czasu na ich przebranie. Kiedy staliśmy wszyscy za kulisami, a dyrektor szkoły zapowiadał pokaz to oprócz stresu wyczuwałam radość że mogłam coś zaprojektować, wykonać i że zaraz modelka wyjdzie w tym na scenę. To było naprawdę fajne uczucie. Co do prac innych: to ile ludzi, tyle pomysłów. Niektóre prace były naprawdę przepiękne!!!
Na swoją sukienkę miałam tysiąc pomysłów na raz. Nie mogłam się zdecydować i ostatecznie zrobiłam  coś innego niż miałam rozrysowane na kartkach. Użyłam aż 400 foremek na babeczki na zrobienie gorsetu i ozdobienie butów. Dół zrobiłam z papieru który używa się do wykrojów i serwetek. 


Zrobiłam jeszcze toczek:
A tu możecie zobaczyć zdjęcia z pokazu:

Na poniższej stronie odbywa się głosowanie na prace papierowe, jeśli komuś spodobała się moja byłoby mi bardzo miło gdyby zagłosował na mnie:). Pozdrawiam Was serdecznie :*

http://fashionschool-photographyschool.com/sapu/konkurs/id/1089

niedziela, 27 stycznia 2013

Junk Fashion Show

To chyba najdłuższa przerwa na blogu jak do tej pory. Przez cały styczeń nie miałam na nic czasu. Oprócz ciągłych kolokwiów i egzaminów na UEK, miałam masę rzeczy do zrobienia na zaliczenia w szkole projektowania. O przeróbkach dla samej siebie pomyślę dopiero w ferie. Obecnie jestem pochłonięta przygotowywaniem sukienki na JUNK FASHION SHOW 2013. Jeśli ktoś jest z Krakowa to w 03.02 w Nowohuckim Centrum Kultury o 18 odbędzie się ten papierowy pokaz. W związku z tym od paru dni tonę w papierze ;). Papier jest o wiele trudniejszym materiałem niż tkanina, więc sprawa nie jest taka prosta. Nie chce się słuchać mnie czasem :). Jak tylko skończę moją kreację pokażę Wam jak wyglądała i z jakich rodzajów papieru ją zrobiłam. A teraz pozdrawiam Was serdecznie i do zobaczenia w lutym:).