piątek, 3 maja 2013

Roses

Kiedy ujrzałam poniższą sukienkę od razu się w niej zakochałam. Do tego stopnia że postanowiłam sobie taką uszyć. Jest niewyobrażalnie dziewczęca i wiosenna :D. Tym razem nie wybrałam się po tkaninę do sklepu, a do second handu. W takich miejscach jest pełno zasłon czy pościeli o ciekawych wzorach. Udało mi się znaleźć ogromną zasłonę w róże. 

Spódnica została wycięta z koła. Jeśli ktoś jest ciekawy to zapraszam do tego posta gdzie krok po kroku wytłumaczyłam jak to zrobić. Wykrój góry jest ten sam który używałam rok temu do uszycia miętowej sukienki, z tym że zmodyfikowałam go dodając inne wycięcie na plecach. Wycinając tył, wykroiłam materiał dwa razy, aby stworzyć odszycie. Zszywam je do siebie prawymi stronami, wywijam na drugą stronę i zaprasowuję, w ten sposób mam dokoła zakończony materiał.

Na wierzch dodałam przezroczysty materiał i wykończyłam całość malinową wstążką. Mój manekin też jest w kwiaty, więc może się troszkę zlewać na zdjęciu z sukienką :)









Zdaję sobie sprawę że chciałybyście aby było więcej postów. Niestety jestem tak zajęta że jest to nie możliwe. Najbliższe dwa miesiące będą bardzo zapracowane. Ale obiecuję że w wakacje się zrehabilituję i postów będzie więcej:) Pozdrawiam

wtorek, 30 kwietnia 2013

Lana Del Rey

Nigdy jakoś specjalnie nie zajmowałam się rysowaniem czy malowaniem. Ale odkąd jestem w szkole projektowania ubioru te czynności to moja codzienność. Małymi kroczkami staram się nauczyć rysowania i malowania, nie zawsze z takim efektem jaki oczekuję, ale patrząc na moje prace z początku semestru widzę progres:). Kiedy zobaczyłam obraz Lany namalowany przez dziewczynę Allanah Claire, zapragnęłam mieć taki na ścianie. Jedyne co zmieniłam to tło, bo to które było namalowane przez tą dziewczynę nie do końca mi się podobało. Postanowiłam namalować za Laną flagę Ameryki.Osiągnęłam efekt jaki możecie zobaczyć poniżej. Dzieło sztuki to to nie jest, ale jak na moje siły to bardzo mi się podoba. Na zdjęciu niestety nie widać wszystkiego dokładnie.

 Wianek na głowie! Inspiracją do jego wykonania była moja ukochana, cudowna Lana del Rey. W Warszawie 2 czerwca odbędzie się jej koncert na który nie ma już możliwości zakupienia biletu ponieważ wszystkie zostały wyprzedane! Ale ja w grudniu sobie myślałam, aaa poczekam jeszcze trochę i dopiero sobie kupie. Klapa! Zaglądam w styczniu na stronę w celu informacji ileż takowy bilet mnie wyniesie. I co? Widzę napis: bilety wyprzedane. Ehh. Taka mała dygresja na temat mojej głupoty :(
 Wianek jest elementem który nie nosimy oczywiście na co dzień. Ale ostatnio można zauważyć że ten akcent używany jest w wielu sesjach zdjęciowych czy stylizacjach. Aby wykonać taki wianek potrzebne nam są sztuczne kwiaty, wstążka i klej na gorąco. 

Tutaj możecie zobaczyć jak duży jest obraz ma 100 x 70 cm.
Pozdrawiam Was serdecznie i zapowiadam ze jeszcze w tym tygodniu powinien pojawić się wpis z sukienką którą uszyłam :)

czwartek, 18 kwietnia 2013

Hand made

Dziś chciałam Wam napisać kilka słów o zadaniu w którym mam przyjemność brać udział. Jest to akcja firmy Lady Speed Stick której hasłem przewodnim jest: "Nie daj się spocić". Wreszcie blogowanie dało mi szansę i zostałam zauważona z czego jestem niezmiernie zadowolona. Wraz z dwoma innymi blogerkami przez najbliższe kilka miesięcy będę wykonywać konkretne zadania. To jak każda z nas poradziła sobie z danym problemem będzie można zobaczyć na stronie http://ladyspace.pl. Każda z nas zajmuje się czym innym, więc wykonujemy zadania w różny sposób. Ja zajmuję się działem Hand made, a pozostałe dwie blogerki działami Moda i uroda oraz Lifestyle. Także jeśli nie będę mieć wystarczająco dużo czasu na bloga, będziecie mogły zobaczyć moje pomysły na wspomnianej stronie. Serdecznie zapraszam Was do zapoznania się z nią :) . Oprócz tego na stronie przewidziany jest konkurs w którym do wygrania są zestawy kosmetyków Lady speed stick lub karty podarunkowe. Zadaniem "widzów" jest wcielenie się w takie samo zadanie jakie wykonałyśmy my. Jeszcze raz zachęcam do odwiedzenia strony. W każdym miesiącu będą pojawiać się tam kolejne rozwiązane przez nas zadania. Śledźcie na bieżąco :)
Podsyłam wam też bezpośredni link do mojego działu: http://ladyspace.pl/hand-made/
Pozdrawiam Was serdecznie :)

piątek, 29 marca 2013

Black 'n white retro

Lata 50 zawsze będą kojarzyć mi się z podkreślaniem kobiecości. Wszyscy znamy takie nazwiska jak Audrey Hepburn, Marylin Monroe czy Brigitte Bardot. W tamtych czasach były one największymi ikonami. Wszystkie kobiety chciały wyglądać jak gwiazdy filmowe. Ich styl jest dla nas najlepszą inspiracją. Jednym z największych trendów lat 50 były szerokie spódnice na kole. Właśnie taką spódnicę postanowiłam sobie zrobić. Jedynie skróciłam ją do długości którą nosimy w dzisiejszych czasach. W latach 50 na pewno nie byłaby dozwolona :) Akurat zdarzyło się tak że zapragnęłam ją mieć jeszcze przed świętami. Maszyna została w Krakowie, a ja przyjechałam do swojego rodzinnego miasta na święta. Przypomniałam sobie jak to było kiedyś szyć tylko i wyłącznie ręcznie. Dwa dni roboty, która zajęłaby mi góra dwie godziny z maszyną do szycia. Obolałe palce od igły, ale ważne że spódnica jest:)
To będzie post gigant, ostrzegam :p. Aby wykonać taką spódnicę najpierw na papierze rysujemy sobie kąt prosty.
Następnie mierzymy się w talii. Potrzebujemy teraz przypomnieć sobie wzór na obwód koła:) Czyli L = 2Πr
Wyciągamy sobie r przed nawias i otrzymujemy r=L/2Π. Nasze L w tym przypadku to obwód naszej talii, a pi jak wiadomo wynosi 3,14; więc naszą talię dzielimy przez 6,28 i otrzymujemy r. Odmierzamy tą długość na obu ramionach kąta prostego i od czubka samego kąta, tworzymy łuk. 
Następnie odmierzamy sobie długość jaką chcemy żeby miała nasza spódnica, tworząc drugi łuk. W moim przypadku to 45cm, uwzględniłam już w tym zapas na zakończenie.
 
Jeśli jednak chcemy aby spódnica miała jeszcze więcej fal i była bardziej odstająca, możemy odrysować taki oto łuk i go wyciąć:
Pamiejamy aby dodać 1,5 cm zapasów.
Następnie materiał składamy 2 razy, aby mieć 4 warstwy.Ja użyłam 1,5 m materiału. Pamiętajmy aby proste linie naszego wykroju były na zgięciu materiału, zarówno długa jak i ta krótka. 
Wykrój naszej odciętej części lekko poszerzyłam i wykroiłam z podwójnie złożonego materiału.Doszyłam je w miejsce dziur.
Następnie doszyłam pasek z prostokąta długości mojej tali plus po 1,5 cm zapasu i wszyłam kryty suwak z tyłu.
Materiał na bluzkę zakupiłam w jednym z krakowskich sklepów z tkaninami. Nie wiem dokładnie jak się nazywa. Są to róże z tiulu na cieniutkim materiale.
Tkanina nie należała do najtańszych, ale jest urocza, więc opłacało się ją kupić. Uszyłam z niej prostą bluzkę (tym razem już na maszynie;p).

z tym że rękawy zostały uszyte nie tylko z tkaniny z różami, ale także z kremowej eko skóry. 
Dodatkowo prezentuję najnowsze kolczyki zrobione z guzików:
A poniżej zdjęcia wykonane jak zwykle przez mojego chłopaka:)


Przepraszam Was za ruszającą się plamę na ścianie, to moja nieudolna próba usunięcia kontaktu ze zdjęć :)
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę wszystkim Wesołych Świąt :) 

wtorek, 5 marca 2013

Torebka z pudełka

Dziś pokażę Wam jak małym kosztem wykonać sobie torebkę. Kiedyś coś podobnego pojawiło się w jakimś wydaniu Burdy. Ostatnio sobie o tym przypomniałam i postanowiłam zrobić. Do wykonania będzie potrzebne pudełko z Empiku, łańcuszek, dwie metalowe części do przybicia na łańcuszek, farba akrylowa i serwetka dekoracyjna. 
Pudełko pomalowałam i przytwierdziłam łańcuszek.

 Serwetkę zakupiłam w pobliskim sklepie spożywczym za całe 3 zł ;). 
Powycinałam z niej elementy i klejem przykleiłam do pudełka.
Wykonałam też coś w rodzaju broszki. Na kawałku filcu przyszyłam różnej wielkości koraliki.
I torebkę mamy gotową. Jak tylko skończę sukienkę którą aktualnie szyję torebka pokaże się wtedy "na mnie". Pozdrawiam ;)